Rys historyczny OSP Garwolin

Podczas uroczystości związanych z jubileuszem 150-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Garwolinie prezes OSP Garwolin Roman Maszkiewicz w swoim wystąpieniu przedstawił rys historyczny jednostki. Poniżej prezentujemy fragment przemówienia dot. historii:


Każda historia ma swój początek. Nasza zaczęła się w XIX wieku, kiedy Garwolin, jeszcze wtedy małe miasteczko o drewnianej zabudowie, nękany był przez pożary. Jeden z największych – ten z 1854 roku – na długo zapadł w pamięć mieszkańców. Drewniana zabudowa miasta była łatwym łupem dla ognia – spłonęły domy, sklepy, budynki użyteczności publicznej. Mieszkańcy zostali z niczym. Tamten pożar był wstrząsem i jednocześnie punktem zwrotnym – mieszkańcy Garwolina zrozumieli, że nie wystarczy liczyć na przypadek i dobrą wolę sąsiadów. To właśnie wtedy narodziła się myśl, że trzeba się zorganizować, mieć sprzęt i ludzi gotowych stawić czoła żywiołowi. Zaczęto więc gromadzić najprostszy sprzęt przeciwpożarowy – bosaki, wiadra, beczki na wodę. Tworzono pierwsze grupy ludzi gotowych do gaszenia ognia. To jeszcze nie była formalna straż, ale właśnie wtedy narodziła się tradycja strażackiej solidarności w Garwolinie.

Dlaczego mówimy o tradycji? Bo nasza historia zaczęła się jeszcze zanim powstała formalna jednostka, zanim pojawiły się pierwsze sztandary i remizy. W latach siedemdziesiątych XIX wieku powstały pierwsze struktury organizacyjne. Wybrano komitet organizacyjny, w którym znaleźli się m.in. przedstawiciele lokalnych władz tacy jak Maksymilian Stępkowski – sekretarz wydziału hipotecznego przy Sądzie Pokoju i aktywni obywatele na czele z Józefem Nowakiem – lekarzem powiatowym, opracowano Statut i zwrócono się do władz rosyjskich z prośbą o zatwierdzenie, a tym samym na wyrażenie zgody na działalność straży. To właśnie w tych latach zaczęła się historia, która od 150 lat trwa nieprzerwanie do dziś.

Nie było to łatwe. Władze carskie z dużą nieufnością patrzyły na wszelkie inicjatywy społeczne w Królestwie Polskim. Tym bardziej, że w powietrzu wisiał bunt – a po stłumieniu powstania styczniowego w 1864 roku wszelka aktywność obywatelska była traktowana podejrzliwie. W lipcu 1881 roku warszawski gubernator Piotr Pawłowicz Albiedyński zatwierdził Ustawę Straży Ogniowej. Naczelnik powiatu zawiadomiony o zatwierdzeniu ustawy 29 sierpnia 1881 roku zwrócił się go magistratu Garwolina, aby sporządził księgę w której mogliby się zapisać kandydaci na członków honorowych i czynnych straży. 6 września straż rozpoczęła formalną działalność. W ciągu miesiąca zapisało się 42 osoby na członków honorowych i 95 na czynnych.

Pierwszym prezesem został Józef Nowak – lekarz, który wiedział, że straż to nie tylko walka z ogniem, ale i odpowiedzialność za całą wspólnotę. Po nim pałeczkę przejmowali kolejno: Antoni Rybczyński, Eugeniusz Janowski, ponownie Rybczyński, a potem Michał Majdicz i Franciszek Wiśniewski. To w ich czasach strażacy walczyli z żywiołem, ciągnąc na własnych barkach ciężkie sikawki ręczne – sprzęt prymitywny, ale ratujący życie i dobytek, który dziś możemy oglądać już tylko w muzeach, ale który wówczas były chlubą miasta.

Na przełomie lat 1907 i 1908 powstała orkiestra dęta Ochotniczej Straży Ogniowej. Już 25 lutego 1908 roku dała swój pierwszy występ – i od tej chwili muzyka strażackiej orkiestry towarzyszyła mieszkańcom we wszystkich najważniejszych chwilach: w święta narodowe, religijne i miejskie uroczystości. Bez niej trudno sobie było wyobrazić życie miasta.

Później przyszły lata, gdy straż prowadził Lucjan Dobrzański, a następnie Michał Gąsowski, który kierował jednostką w niespokojnych latach przed pierwszą wojną światową. W tym czasie straż w Garwolinie posiadała swój pierwszy sztandar – niestety, nie zachowały się informacje o dacie jego wykonania ani o uroczystości wręczenia.

W dwudziestoleciu międzywojennym ster przejęli m.in. Mieczysław Krassowski i Janusz Kozłowski. To właśnie wtedy strażacy stali się prawdziwą dumą Garwolina, a orkiestra dęta OSP rozbrzmiewała na każdym święcie. Straż to była już nie tylko obrona przed ogniem – to była wspólnota, kultura, muzyka i tradycja. Straż rozwijała się dynamicznie. Rosła liczba druhów, szkolono się, inwestowano w sprzęt. I nadszedł historyczny moment: w 1924 roku OSP Garwolin zakupiła pierwszy samochód – autopogotowie marki Opel z wbudowaną pompą Benza, kolejny samochód w 1938 – Polski Fiat. To był prawdziwy przełom. Od tej chwili strażacy nie musieli już polegać tylko na sile własnych nóg i koni – mieli do dyspozycji nowoczesny pojazd, który znacząco skracał czas dojazdu do pożaru. Dla mieszkańców Garwolina było to wydarzenie, które zapisało się w pamięci jako symbol nowoczesności i dumy.

Nadszedł jednak rok 1939. Dramat II wojny światowej nie ominął Garwolina. Wrzesień 1939 roku przyniósł zagładę – płonęło miasto, spłonął także sztandar. Nasza straż działała pod okupacją – formalnie istniała, ale pod nadzorem niemieckim. A jednak druhowie nie porzucili służby. W czasie bombardowań to oni gasili płonące domy i ratowali rannych. Mundur strażacki dawał pewną osłonę, pozwalał się spotykać – i w ten sposób straż była także miejscem, gdzie pulsowało serce konspiracji.

Po wojnie trzeba było budować wszystko od nowa. Strażą kierowali wtedy kolejno Piotr Araszewski, Antoni Rękawek, Stefan Pysiewicz, Franciszek Wielgosz i Józef Krzysiak.

W roku 1951 został zakupiony nowy samochód Betford.

Ważnym przełomem był rok 1958 – wtedy OSP Garwolin zaczęła korzystać z remizy przy ulicy Wyszyńskiego. Był to ogromny krok naprzód, bo strażacy zyskali wreszcie miejsce, które mogli nazwać swoim – z garażami na wozy, salą do spotkań i zapleczem do codziennej działalności. Remiza szybko stała się nie tylko centrum strażackiego życia, ale i miejscem, gdzie tętniło życie społeczne miasta.

Kilka lat później straż zadbała o przyszłość – w 1961 roku powstała Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza. Dzięki temu wychowywano kolejne pokolenia strażaków. Młodzi druhowie uczyli się obsługi sprzętu, ratownictwa, ale też odpowiedzialności i dyscypliny. To właśnie MDP była kuźnią charakterów i powodem do dumy całej jednostki.

W historii OSP Garwolin i naszej pamięci zapisał się szczególnie Stanisław Piesiewicz, prezes, który sprawił, że straż była nie tylko formacją ratowniczą, ale także centrum życia społecznego Garwolina. To właśnie w remizie odbywały się zabawy, spotkania i uroczystości – to tam biło serce miasta. Przyszedł też czas na kolejne unowocześnienia. W 1964 roku OSP Garwolin otrzymała pierwszy powojenny samochód gaśniczy – beczkowóz Star-20. Był to ogromny krok naprzód w porównaniu do wcześniejszego wyposażenia, pozwalający szybciej i skuteczniej działać w akcjach. Wkrótce do jednostki trafił także Lublin 3, który uzupełnił flotę i jeszcze bardziej zwiększył gotowość bojową.

W tamtych powojennych latach nadszedł moment niezwykle ważny dla naszej tradycji – w latach 50 XIX wieku OSP Garwolin otrzymała kolejny sztandar. Był to symbol uznania, ale i zobowiązanie: żeby straż zawsze trwała wierna swojemu hasłu – „Bogu na chwałę, ludziom na pożytek”. Sztandar od tamtej pory prowadzi nas w każdej uroczystości i walce z żywiołem.

9 maja 1975 roku, w 100. rocznicę powstania  za wybitne zasługi działalności na rzecz ochrony przeciwpożarowej, za udział w ruchu oporu przeciwko hitlerowskiemu najeźdźcy a także za zaangażowanie w działalność społeczną Rada Państwa nadała OSP Garwolin Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski – jako pierwszej jednostce w kraju. To jedno z najwyższych odznaczeń państwowych. Wyróżnienie było dowodem, że strażacy z Garwolina przez pokolenia pracowali nie tylko dla swojego miasta, ale i dla całej ojczyzny.

Kilka dni później spotkał nas kolejny zaszczyt. 11 maja 1975 roku sztandar naszej jednostki został udekorowany Złotym Znakiem Związku Ochotniczych Straży Pożarnych – najwyższym odznaczeniem związkowym. Uczynił to osobiście ówczesny minister Tadeusz Kunicki, podkreślając wyjątkowe zasługi strażaków z Garwolina dla miasta, regionu i całego kraju.

W kolejnych dekadach straż prowadził Aleksander Buś, potem Edward Biernacki, a wreszcie Klemens Ptach długoletni prezes, który prowadził jednostkę przez lata rozwoju, modernizacji i rozbudowy. To dzięki niemu w 1998 roku OSP Garwolin nabyła przez zasiedzenie remizę przy ul. Wyszyńskiego 5.

W tym miejscu warta jest podkreślenia działalność orkiestry OSP Garwolin, która przez dziesięciolecia była dumą miasta i całego regionu. Koncertowała nie tylko podczas lokalnych uroczystości, ale też uczestniczyła w wydarzeniach o znaczeniu ogólnopolskim. W 1980 zajęła 1 miejsce w 4 Wojewódzkim Przeglądzie Orkiestr Dętych w Siedlcach, a w 1981 1 miejsce w Ogólnopolskim Festiwalu Orkiestr Dętych w Koszalinie.  Niezwykle ważnym momentem był 6 czerwca 1983 roku, kiedy to nasza orkiestra brała udział w powitaniu Ojca Świętego Jana Pawła II w Warszawie. Była to chwila historyczna – nie tylko dla Polski, ale i dla nas, garwolińskich strażaków. Dźwięk naszych instrumentów towarzyszył Polakom w przełomowych chwilach, a druhowie – muzycy wpisali się w wielką kartę dziejów Ojczyzny.

Nie sposób w jednym wystąpieniu opowiedzieć całej tej historii. Szczegóły dotyczące druhów, sprzętu, orkiestry i wszystkich epizodów, które budowały naszą tradycję znajdziecie Państwo w książkach  „Dzieje Ochotniczej Straży Pożarnej w Garwolinie” –wydanej w 2010oraz „Dzieje Ochotniczej Straży Pożarnej w Garwolinie” wydanej w 2015przez profesora doktora habilitowanego Zbigniewa Gnata Wieteski – który od 1974 roku jest Sekretarzem Ochotniczej Straży Pożarnej w Garwolinie.

tekst: prezes OSP Garwolin Roman Maszkiewicz


Zainteresowanych historią OSP Garwolin odsyłamy do publikacji dostępnych w Zbiorach Regionalnych Miejsko-Powiatowej Biblioteki Publicznej w Garwolinie. Zapraszamy również do odwiedzin na stronie www.ospgarwolin.pl i w mediach społecznościowych https://www.facebook.com/ospgarwolin

Zobacz również

Nadchodzące wydarzenia:

>>Archiwum wydarzeń

Kalendarz

Partnerzy Miasta